Pozostaję obca w swoim własnym ciele.
Z tej perspektywy było... dość idealnie. Miałam wiele myśli i marzeń. Zazwyczaj miotało mną szczęście i dzika radość, wszędzie było mnie pełno i cholernie za tym tęsknię. Tak bardzo, jak bardzo nie potrafię sobie z tym poradzić.
Pierwszym tekstem jaki napisałam rok temu (właściwie lekko ponad, w czasie szpitalnego piekła) było
HOW CAN I GO ON?
From day to day...
Who can make me strong in every way
Where can I be safe
Where can I belong
In this great big world of sadness
How can I forget
Those beautiful dreams that we shared
They're lost and they're nowhere to be found
How can I go on?
Potem:
"Przychodzi taki czas w życiu każdego człowieka, kiedy oddalibyśmy wszystko w świecie, żeby znowu było wczoraj, chociaż minęło niedocenione i nieprzeżyte z radością".
William Edward Hartpole Lecky
Dalej:
"Kiedyś dyrektorka szkoły, do której chodzi Eliza, opowiedziała mi historię o czterolatku, który miał ulubiony niebieski samochodzik. Zabierał go ze sobą wszędzie, wciąż się nim bawił. Podczas wakacji odwiedziła go babcia i przywiozła mu dziesięć takich samych, a chłopczyk w ogóle przestał się bawić.
-Dlaczego już nie bawisz się samochodzikami? Przecież tak bardzo lubiłeś niebieskie autko.
-Nie umiem kochać tylu samochodów - odpowiedział malec.
Bardzo łatwo popełnić ten błąd, myśląc, że jeśli jest coś, co bardzo lubisz, albo coś, czego pragniesz, będziesz szczęśliwszy, mając tego więcej."
Z jakiejś książki.
Plus:
"Miłość wyraża się przez czyny, więc jak mam okazać swoją?"
"Ławo być trudnym, trudniej być łatwym."
"Nikt nie jest szczęśliwy, jeśli się za takiego nie uważa."
To akurat Publiliusza Syrusa - I w.p.n.e, rzymski pisarz.
I moje ulubione, fragment moich żali:
"Podkrwawił mi cewnik. Nie widziałam. Nie chciałam widzieć. Więc nie patrzyłam."
Nie wiem czy wszystko jest zgodne z oryginałem, pisałam gdy byłam naćpana i nieświadoma wszystkiego.
Wszystko się stało...
Głosuj (0)
Pressure 14/04/2012 23:47:32 [komentarzy 2] Komentuj
18939
Autorką szablonu jest Decay. Więcej na handmade. Obrazek stąd.
